;
Projekt dofinansowany ze środków programu "Fundusz Inicjatyw Obywatelskich-Mazowsze Lokalnie" realizowanego przez Fundację Fundusz Współpracy, Stowarzyszenie BORIS oraz Stowarzyszenie Europa i My.

UKŁAD SIEDLECKI. NIEPRAWDOPODOBNE, A JEDNAK PRAWDZIWE.

Prezesem Sądu Rejonowego w Siedlcach jest Pani Iwona Więckiewicz, która prywatnie jest żoną Prokuratora Okręgowego w Siedlcach Roberta Więckiewicza.
Wiceprezesem Sądu Rejonowego w Siedlcach jest Pani Agnieszka Tomasiewicz-Celińska- żona Zastępcy Komendanta Policji w Siedlcach Janusza Celińskiego.
Prezesem Sądu Okręgowego w Siedlcach jest Mirosław Sokólski- tata adwokata Jakuba Sokólskiego mającego kancelarię ok. 100 metrów od gabinetu taty. Jego żona Elżbieta Sokólska jest psychologiem związanym z sądem.
Na stanowisko Prezesa Sądu Okręgowego w Siedlcach Mirosława Sokólskiego Popierała Iwona Więckiewicz. W rewanżu, według naszych informatorów, Mirosław Sokólski wspierał Iwonę Więckiewicz w staraniach o stanowisko prezesa Sądu Rejonowego w Siedlcach.
Prywatnie Mirosław Sokólski, Jakub Sokólski i Robert Więckiewicz uprawiają amatorsko tenis i wspólnie wyjeżdżają na zawody tenisowe dla prawników.

Czy opisana powyżej sieć rodzinno-towarzyskich powiązań może wpływać na rzetelność i bezstronność siedleckiego wymiaru sprawiedliwości? Jeśli tak, to w jaki sposób?
Zgodnie z ustaleniami „Gazety Warszawskiej”, Janusz P. bliski współpracownik mecenasa Jakuba Sokólskiego, człowiek usunięty z zawodu adwokata, 11 razy skazany przez sądy dyscyplinarne nadal, pracując jako pełnomocnik, de facto występuje w charakterze obrońcy przed siedleckimi sądami (przy milczeniu, a wręcz wsparciu ze strony sędziów) i bierze za to pieniądze. Janusz P. miał także niejednokrotnie stawiane zarzuty karne, od których uparcie i konsekwentnie uwalniały go sędzia Agnieszka Oteluk-Centkowska oraz sędzia Małgorzata Semeniuk.

W jednej ze spraw Janusz P. bronił lekarza oskarżonego przez pacjenta o popełnienie rażących błędów i zaniechań. Nie powołano biegłych, nie zabezpieczono oryginalnej dokumentacji medycznej. „Gazeta Warszawska” podaje, że Prezes Mirosław Sokólski poinformował skarżącego pacjenta, że niestety ale jego dokumentacja została „wyczyszczona”. Czy fakt przeżarcia siedleckiego wymiaru sprawiedliwości przez rodzinne i towarzyskie układy mógł mieć jakiś związek z zaistnieniem takiej sytuacji?
Innym razem Prezes Sokólski powołał na biegłą z zakresu psychiatrii 75-letnią lekarkę, która w tym czasie już od około dziesięciu lat nie leczyła pacjentów. Po co? Dlaczego? Pewną podpowiedzią może być fakt, że ta pani jest bardzo bliską rodziną lekarza, którego pełnomocnik Janusz P. tak skutecznie wybronił w procesie o błędy w sztuce medycznej.
Kilka lat temu w siedleckim sądzie zdarzył się też przypadek polegający na tym, że podenerwowany i nieco oszołomiony uczestnik rozprawy z rozpędu wręczył sędziemu kopertę z pieniędzmi… przy świadkach. Naturalnie w tej sytuacji sędzia odmówił przyjęcia pieniędzy i natychmiast zwrócił kopertę. Jednak świadkowie poinformowali o tej niebywałej sytuacji CBA i były prowadzone czynności sprawdzające. Nikogo nie ukarano.

W naszym subiektywnym przekonaniu wiele wyroków przez siedleckie sądy trudno jest uznać za wyroki legalne oraz w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Sytuacja taka wynika z powyższego opisu sytuacji, który dowodzi, że ogrom władzy posiadanej przez te instytucje został zawłaszczony (uzurpowany) przez nieformalne grupy rodzinno-towarzyskie. Formalnie i legalne mechanizmy decyzyjne zostały w wielu przypadkach zastąpione przez nielegalne mechanizmy nieformalne. W związku z tym, naszym zdaniem, można mówić o poważnej utracie przez opisane w tym artykule sądy przejrzystości procedur, sprawności funkcjonowania oraz zaufania społecznego. Szczególnie przygnębiające jest to, że osoby zaangażowane w głęboko nieetyczne działanie zupełnie nie poczuwają się do winy oraz nie odczuwają najmniejszej skruchy.

Przeciwnie na zwróconą uwagę reagują butnie i agresywnie. Są stuprocentowo przekonani o swojej całkowitej bezkarności. Przykładem niech będzie fakt, że kiedy dziennikarze „Gazety Warszawskiej” szukali informacji na temat nieformalnych układów w siedleckich sądach to adwokat Jakub Sokólski (syn prezesa) zarzucił im nękanie i postraszył procesem.

Autor: Krzysztof Korzempa


Źródła:
1. Miter P., LICENCJA NA BEZKARNOŚĆ. Gazeta Warszawska, nr 32 (47), 12-18 sierpnia 2016.
2. Miter P., Syn prezesa sądu straszy nas procesem. Tuszowane błędy medyczne? Jakie są powiązania prezesa? Gazeta Warszawska, 16 stycznia 2016, http://warszawskagazeta.pl/kraj/item/3156-syn-prezesa-sadu-straszy-nas-procesem-tuszowane-bledy-medyczne-jakie-sa-powiazania-prezesa
3. II Otwarty Halowy Turniej Prawników w Tenisie Ziemnym, Gazeta Wyborcza, http://www.lublin.sport.pl/sport-lublin/1,130862,19343398,ii-otwarty-halowy-turniej-prawnikow-w-tenisie-ziemnym.html